Dzisiaj jest         NYC 04:13:15   
Galeria
  
Leki naszej babci [11]
Szeptuchy z Podlasia pomogą na wszystko! [293]
Certyfikat Biblioteka+ [19]
MAPA SKARBÓW czyli życzenia się spełniają – przypomnienie o rytuale [18]
Skrzynka elektroniczna - symbol XXI wieku [1]
Kryzys Kościoła [1]
I jak tu nie wierzyć ośmiornicy Paul (Paweł) - Hiszpani mistrzami świata! [2]
Prawo jazdy w USA/ New Jersey [13]
W jakim gwiazdozbiorze jest nasze Słońce i Ziemia? [5]
Zagadka rodziny Burakiewiczów [19]
  Poszukiwana Stanisława Koprowska
Poszukiwania / Bliskich
New York, New York
Odnajdźmy się
  - Osoby [204]
  - Różne [29]
   Dołącz do grona subskrybentów swiatpl
  Newsletter
 Poleć stronę
 Zgłoś błąd
 Ogłoszenia
 Dodaj ogłoszenie
 Galeria
 Dodaj zdjęcie
 Dodaj artykuł
 Nasi Partnerzy
 Kontakt i o nas
 swiatPL.com
   4551367
 Redakcja
   3388885
  
 
Home >> Religia & Ty
<<
Wyślij znajomemu
Benedykt XVI a muzułamanie - czy konflikt wygaśnie?

Przemówienie Benedykta XVI na Uniwersytecie w Ratyzbonie, a raczej jego fragment, oburzył cały islamski świat.
W wykładzie na temat wiary i rozumu papież mówił miedzy innymi o tym, że wiary nie można narzucać przemocą, bo przemoc nie ma nic wspólnego z Bogiem.

Zacytował bizantyjski tekst z XIV wieku, powołał się na sury Koranu, które mówią o siłowym nawracaniu niewiernych.
Chciał chyba zwrócić uwagę na różne pojmowanie Boga w chrześcijaństwie i islamie.

Świat islamski zareagował bardzo szybko i agresywnie na tę wypowiedź.
Najwyższy w świecie sunnicki autorytet – szejk uniwersytetu w al-Azhar w Kairze imam Mohamed Saied Tantawi oskarżył papieża o nieznajomość islamu i zażądał przeprosin.

Stwierdził, że ta wypowiedź świadczy o "wyraźnej nieznajomości islamu i jego proroka i budzi gniew ponad 1,3 miliarda muzułmanów na świecie”.

Powiedział też, że słowa papieża : "To kłamstwo. Islam nie ma nic wspólnego z terroryzmem".

Także Iran ocenił uwagi Benedykta XVI jako "wielki błąd".
Było to "polityczne interpretowanie religii objawionej, którym pogardzamy" - powiedział rzecznik irańskiego MSZ Mohammad Ali Hosejni, apelując o "skorygowanie" tych wypowiedzi.

Egipskie dzienniki również jednogłośnie potępiły wypowiedź Benedykta XVI.
Opozycyjny tygodnik „al.-Ousboua” pisze:
"Papież (...) uderzył w bęben nowej krucjaty".
"Uwagi Benedykta XVI i amerykańskiego prezydenta George'a Busha oskarżające islam o to, że jest religią terrorystyczną, to dwie strony tej samej monety" - stwierdza rządowy dziennik "Al-Gumhurija". (Dla przypomnienia : 10 sierpnia Bush powiedział, że USA "toczą wojnę przeciwko islamskim faszystom").

Nawet chrześcijanie na Bliskim Wschodzie uważają, że papieskie uwagi prowadzą do nowej konfrontacji między Watykanem a światem muzułmańskim - pisze agencja AFP.

W Bejrucie dziennik "l'Orient-Le Jour" ocenia, że uwagi papieża "stawiają w delikatnej sytuacji chrześcijan Orientu".

Po tych oficjalnych wypowiedziach na kościoły w Nablusie na Zachodnim Brzegu Jordanu poleciały koktajle Mołotowa .
W Gazie przed najstarszym greckim kościołem prawosławnym doszło do czterech wybuchów.

Tu trzeba zauważyć , ze ataki na kościół prawosławny były zupełnie bezsensowne , gdyż papież jest zwierzchnikiem wyłącznie kościoła katolickiego.

Benedykt XVI od czasu swojej niefortunnej lekko wypowiedzi kilkakrotnie publicznie tłumaczył, że nie zamierzał obrazić muzułmanów.
Podkreślał , że słowa które przytaczał w swoim wykładzie nie są jego poglądami.

By wprowadzić audytorium w dramatyzm i aktualność tematu, zacytowałem kilka słów z dialogu chrześcijańsko-islamskiego z XIV wieku (…) Cytat ten niestety został źle zrozumiany.
Dla uważnego czytelnika mojego tekstu jest jednak jasne, że nie chciałem w żaden sposób podpisać się pod negatywnymi słowami, wypowiedzianymi przez średniowiecznego cesarza w tym dialogu i że ich polemiczna treść nie wyraża mego osobistego przekonania - zapewnił papież podczas audiencji generalnej w Watykanie .

Benedykt XVI tłumaczył, że chciał wyjaśnić, „że nie religia i przemoc, ale religia i rozum powinny iść w parze. Niech będzie nam dane kontynuować dialog między religiami i między wiarą chrześcijańską a nowoczesnym rozumem.”

Papież z pewnością nie zdawał sobie sprawy, że jego słowa zostaną odebrane jako krytyka islamu. Wygłaszając je występował jako teolog, którego wypowiedź prowadziła do konkluzji:
"Niech będzie nam dane kontynuować dialog między religiami i między wiarą chrześcijańską a nowoczesnym rozumem.”

Ale występując jako głowa Kościoła Benedykt XVI powinien był raczej występować jako papież a nie teolog i polityk.

Świat muzułmański nadal jednak nie daje się przekonać.
Czeka chyba na oficjalne słowa przeprosin .

Jeśli cytowany na wykładzie tekst nie wyraża poglądów papieża to oczekują na wyjaśnienie jakie są te jego poglądy?
A Benedykt XVI jakoś nie spieszy się z wyjaśnieniami.

Na środowej audiencji zapewniał o swym szacunku dla wszystkich wielkich religii w tym zwłaszcza dla islamu.
Audiencja odbywała się przy zachowaniu nadzwyczajnych środków ostrożności.

W Watykanie zastanawiano się nawet czy papież nie powinien nosić kuloodpornej kamizelki.

Pielgrzymi udający się na Plac Św.Piotra byli poddani bardzo szczegółowym kontrolom, a bezpieczeństwa pilnowały zwiększone patrole policji, żandarmerii i agenci w cywilu.

Włoski dziennik „La Republica” we wtorek zamieścił list tureckiego zamachowca Mehmeta Ali Agca, który w 1981 roku strzelał do Jana Pawła II.

Ali Agca ostrzega Benedykta XVI przed planowaną na listopad pielgrzymką do Turcji.
Papieżu Ratzingerze; mówi Ci to ktoś, kto się dobrze na tym zna.
Twoje życie jest obecnie w niebezpieczeństwie. Absolutnie nie przyjeżdżaj do Turcji! – napisał Agca.

Miejsce publikacji listu nie jest przypadkowe, gdyż to właśnie dziennikarz tej gazety Marco Ansaldo utrzymuje regularny kontakt z osadzonym w więzieniu w Stambule Agcą i to przez niego zamachowiec przekazuje swoje kolejne listy i apele.

W najnowszym, napisanym 18 września Ali Agca zawarł kilka informacji, apeli i refleksji jednocześnie, jak zawsze sformułowanych w sposób patetyczny i z pozycji osoby świetnie zorientowanej w tym, co działo się w Watykanie i znającej rzekomo wiele jego największych sekretów.

Zaapelował między innymi: „ Wybaczcie papieżowi” - ale nie jest jasne, o co mu w tym miejscu chodzi i czy apel odnosi się do głośnego wykładu w Ratyzbonie.

Na łamach "New York Timesa" katolicki komentator i watykański korespondent "The National Catholic Reprter", ksiądz John L.Allen, zwraca uwagę, że relacjonowana przez media wypowiedź papieża została wyrwana z kontekstu - gdyż głównym tematem jego wykładu na uniwersytecie w Ratyzbonie "był nie islam, lecz Zachód, i jego tendencja do rozdzielania rozumu i wiary".

Ks. Allen pisze jednak, że wypowiedź Benedykta XVI o islamie - kiedy zacytował on pogląd bizantyjskiego cesarza Manuela II Paleologa na temat Mahometa - odzwierciedla jego przekonania o tej religii, bardziej krytyczne niż jego poprzednika Jana Pawła II.

"Nowy papież jest twardszy zarówno w sprawie terroryzmu (islamskiego), jak i tego, co Watykan nazywa „ zasadą wzajemności”" - pisze autor.

O ile w Europie budowanych jest coraz więcej meczetów, to np. w Arabii Saudyjskiej chrześcijanom nie wolno wznosić kościołów.

"Katolicyzm za rządów Benedykta zmierza ku bardziej krytycznej postawie wobec islamskiego fundamentalizmu. Może to albo pchnąć islam w kierunku reform, albo doprowadzić do globalnego „…starcia cywilizacji . Albo jednego i drugiego" - czytamy w artykule.

Jan Paweł II ponad 60 razy spotkał się z muzułmanami - przypomina ks. Allen - a w czasie pielgrzymki do Syrii w 2001 r. był pierwszym w historii papieżem, który odwiedził meczet. Potępił też niesprawiedliwość społeczną leżącą u źródeł islamskiego terroryzmu.

"Od pewnego czasu jednak wśród katolików na całym świecie wzrasta dążenie do bardziej stanowczej postawy (wobec islamu), wywołane częściowo prześladowaniami chrześcijan w krajach muzułmańskich" - pisze ks. Allen.

We wtorkowym "Washington Post" E.J.Dionne krytykuje jednak papieża, twierdząc, że niepotrzebnie zaognił on konflikt między muzułmanami a chrześcijanami.

"Papież popełnił wielki błąd, stwarzając problemy dla siebie, swego Kościoła i dla Zachodu.
Przemawiał głosem teologa, którym był, a nie przywódcy jednej z największych religii świata.
Być papieżem to coś zupełnie innego niż być profesorem Ratzingerem" - napisał Dionne.

Zdaniem autora Jan Paweł II nie zacytowałby publicznie wspomnianych krytycznych słów bizantyjskiego cesarza pod adresem islamu, które obraziły wielu muzułmanów.

"To prawda, że ludzie Zachodu, którzy całkowicie odrzucają religię, mogą mieć trudności w rozpoczęciu autentycznego dialogu z muzułmanami. Ale religijny dialog nie posunie się daleko, jeżeli zaczyna się od policzka" podsumowuje publicysta "Washington Post".

A sytuacja chrześcijan w krajach islamu z dnia na dzień się pogarsza.
Nie wróży to dobrze.

(PAP, RMF FM )

autor emka

Komentarze do artykułu:
  Twój komentarz
autor
* Email:
(Email wyłącznie do wiadomości redakcji)
     

Polecamy:

Leki naszej babci

Szeptuchy z Podlasia pomogą na wszystko!

Certyfikat Biblioteka+

MAPA SKARBÓW czyli życzenia się spełniają – przypomnienie o rytuale

Skrzynka elektroniczna - symbol XXI wieku

  
Galeria
konkursy dodaj film
TVPM - Polska Telewizja Muzyczna
  
* Tezy i opinie wyrażane w publikacjach pochodzą od ich autorów. Opinie redakcji nie muszą być z nimi zbieżne.
Home | Kontakt i o nas | Regulamin | Reklama | Instrukcja obsługi strony
created by Studio future image Copyright @2005-2010, Polinfo, Inc. SwiatPL.com TM