Sekty - zagrożenie czy tylko inność?
 |
Co rozumiemy dziś pod pojęciem sekta i dlaczego zawsze ma ono znaczenie pejoratywne.
Znaczenia słowa sekta wywodzi się łacińskiego secjour – podążać za kimś lub secare – oddzielać.
Słowo to niesie ze sobą ładunek ujemy, choć przecież oddzielenie nie zawsze musi być złe.
Historycznie jednak „sekciarz” był zawsze heretykiem.
A znaczenie słowa heresis ( grec.) oznacza wybór. To był ktoś, kto z całości pewnych prawd wybierał sobie tylko jakąś część odpowiadającą jego poglądom.
W historii Kościoła mieliśmy przecież odłączenia, z których powstał protestantyzm czy prawosławie.
Ale nigdy nie określało się ich mianem sekta.
Sobór Watykański wprowadził pojęcie „bracia odłączeni” i tak pozostało do dziś.
Za chrześcijan zwykło się również uznawać te grupy, które zachowają cały kanon Pisma Św. nic z niego nie usuwając i nic do niego nie dodając.
Na przykład Mormoni do Biblii dodają kilka swych ksiąg m.in. Księgę Mormona.
Istnieją również sekty, które ujmują niektóre niewygodne sobie księgi z Biblii. Inni zaś najwyższy autorytet całkowicie pokładają w innych tzw. Świętych Pismach.
Albo protestanci, którzy odrzucają kilka ksiąg Starego Testamentu (tzw. księgi deuterokanoniczne). Opierają się jednak przy tym na kanonie Żydowskim. Jednakże mimo, iż odrzucają oni te księgi ze Starego Testamentu, to nikt zdrowo myślący nie uważa protestantów za sekciarzy.
A czym tak szczególnym wyróżniają się sekty?
Zazwyczaj sekta głosi, że posiada wyłączność na prawdę, i że tylko w sekcie można się zbawić, albowiem na zewnątrz panuje diabeł i cały świat jest w ręku zła.
Nie ma nic dobrego poza sektą. Wypływa stąd daleko idący izolacjonizm i zamknięcie się na wszystko.
To dlatego nie mają sensu partnerskie rozmowy ze Świadkami Jehowy ponieważ oni i tak są zawsze przekonani, że wszyscy inni są kierowani przez szatana, skoro nie należą do nich.
Socjologiczne określenie sekty jest bardzo spokojne i neutralne: jest to pewna grupa, która jako mniejszość odłączyła się od większości, zamknęła się w sobie i zaczęła żyć własnym życiem, walcząc z tą większością.
Czy to znaczy, że mniejszość zawsze nie ma racji?
Przeciwnie, czasem mniejszość może mieć rację, jeżeli chodzi o prawdę w dziedzinie doktryny czy światopoglądu. Przecież nie wszystkie grupy, które schodzą na margines społeczeństwa są od razu złe.
Ważne jest by umieć znaleźć różnice między sektą a Kościołem oraz między sektą a religią.
Nie każda religia jest sektą i nie wszystko co niechrześcijańskie lub niekatolickie jest sektą.
W wielu religiach są ziarna prawdy i świętości, a w innych Kościołach też się czci Jezusa jako Boga.
Niebezpieczeństwo kryje się w sektach innego rodzaju, które nie wywodzą się z chrześcijaństwa i mają mało wspólnego z wiarą w Boga.
Powstają one wokół przewodnika założyciela, który pełni rolę guru.
Jest on ojcem, Bogiem i praktycznie właścicielem członków sekty. Przypisując sobie nadprzyrodzone zdolności i możliwości skupia wokół siebie ludzi, nad którymi bardzo szybko zyskuje całkowitą władzę. Ingeruje we wszystkie decyzje osobiste, łącznie z doborem małżonków.
Misja sekty jest przeważnie bliżej nieokreślona.
Zawsze jest obietnica szczęścia, dobra i miłości wzajemnej. A wszystko to osiąga się przez zachowanie posłuszeństwa wobec guru.
On mówi jak dobrze się odżywiać i dbać o ducha, jak żyć, aby nie stać się słupem soli jak ludzie, których do tej pory kochałeś. Wszyscy wokół wydają się są ślepi i nierozumiejący jednej jedynej prawdy i przez to głupio agresywni wobec grupy. Guru jest jedynym dobrem i prawdą.
Jako wypełnianie misji religijnej traktowane jest gromadzenie pieniędzy np. poprzez sprzedaż majątku członków, handel, kwestowanie.
Symptomem zbyt daleko idącej kontroli jest odbieranie osobistych dokumentów i pieniędzy od nowych członków.
Sugeruje się, że nowo włączeni do grupy powinni żywić do rodziców czy rodziny uczucia negatywne, ponieważ ci nie zdecydowali się na wstąpienie do ruchu, żyją w złym, nieczystym świecie.
Zdarzają się też zakazy oglądania telewizji, słuchania radia, czytania gazet i książek nie wydawanych przez ruch religijny, a nawet kontrola treści prywatnej korespondencji.
Członkowie ruchu to zawsze „grupa wybranych”, którzy poznali prawdę, cieszą się Bożą miłością i na pewno zostaną zbawieni.
Zbliżający się czas wakacji to zwykle czas wzmożonej aktywności sekt.
Szczególnie starają się zdobyć młodzież, która ma często nieukształtowany charakter.
Działają tam, gdzie młodzi wypoczywają.
Trzeba uczulić wyjeżdżające dzieci na niczym nie uzasadnioną przesadną uprzejmość czy też superatrakcyjne oferty wypoczynku.
Co prawda, teraz tolerancja dla inności, która sama w sobie nie jest zła, jest tak powszechna, że z niedowierzaniem się patrzy raczej na tego, który próbuje przed odmiennością ostrzegać.
Młodzi są często za bardzo ufni, może za bardzo ciekawi i to jest przyczyną tego, że dają się zwieść obietnicom i rezygnują z normalnego życia.
A wyrwać się z sekty jest bardzo trudno.
Ale o tym już innym razem.
|